Koreańczycy z południa zdecydowanie są dobrą opcją.
Tyle że za bardzo uzależniamy się od kolejnego partnera zza oceanu (a właściwie kilku). Czołgi, artyleria, część lotnictwa, a teraz jeszcze broń atomowa? W razie jakiegokolwiek poważnego konfliktu kontakt z nimi zostanie zerwany i o ile nie będziemy mieli całej produkcji u siebie, jesteśmy w dupie.
jeszcze niejednego drona zobaczysz, który będzie w stanie przenieść taki ciężar
Hm... tylko, że musiałby być bardzo duży i wolny z takim obciążeniem, więc łatwy do zestrzelenia. Do przenoszenia takich dużych ładunków przydałyby się raczej jakieś szybkie samoloty wojskowe... w sumie mogłyby być te F-35, ale będziemy ich mieć za mało, jeżeli myślimy o takiej skali, o jakiej wspominałeś.
mamy takich lokajskich polityków, którzy im tylko w d włażą
To jest niesamowicie wkurzające. Jaką oni muszą mieć opinię o Polakach, jak patrzą na tych debili, którzy nami rządzą?
W razie jakiegokolwiek poważnego konfliktu kontakt z nimi zostanie zerwany
Każdy poważny program zbrojeń jądrowych musi być oparty o produkcję w kraju, po to, żeby kraj był niezależny na tyle ile się da bez posiadania własnych złóż uranu. Inne rozwiązania mijają się z celem - faktyczną suwerennością zabezpieczoną niezależnym od geopolitycznych wiatrów odstraszaniem. Głównym celem partnerstwa powinna być maksymalizacja transferu technologii i know-how umożliwiającego szybsze zbudowanie rodzimego przemysłu jądrowego (co też dąży do redukcji wpływu ewentualnego wycofania się partnera/dostawcy) a także w przyszłości rodzimej budowy/projektowania niezbędnych maszyn, części reaktorów itd. To byłby długofalowy projekt, obrzydliwie kosztowny i czasochłonny, potrzebujący wyjątkowo sprzyjających warunków geopolitycznych i wewnętrznych, ale to jedyna droga do faktycznej niepodległości i ochrony przed kolejną napaścią ze wschodu bądź zachodu.
Głównym celem partnerstwa powinna być maksymalizacja transferu technologii i know-how umożliwiającego szybsze zbudowanie rodzimego przemysłu jądrowego
Jasne, ale na początek od kogoś trzeba mieć to know-how (w sumie można też pójść w kierunku ukraińskim, w zależności od ostatecznego wyniku tej wojny), bo opracowywanie wszystkiego od zera samodzielnie zajęłoby zbyt wiele czasu, którego nie mamy.
ale to jedyna droga do faktycznej niepodległości i ochrony przed kolejną napaścią ze wschodu bądź zachodu.
... i na szczęście coraz więcej ludzi zaczyna to w Polsce rozumieć.
Jasne, ale na początek od kogoś trzeba mieć to know-how
Ja sam kurwa nie wiem co byłoby najlepsze. Albo chociaż osiągalne. Ale chuj, lepiej ruszyć w choćby błednym kierunku, niż czekać nie wiadomo kurwa na co.
Ale chuj, lepiej ruszyć w choćby błednym kierunku, niż czekać nie wiadomo kurwa na co.
Oczywiście.
Przecież były już nawet prowadzone rozmowy z Iranem (pisałem o tym parę razy w innych wątkach) i kto wie czy ten kierunek nieoficjalnie i po cichu nie będzie kontynuowany w jakimś tam zakresie. Ukraińcy mają know-how, ale sytuacja jest tam teraz niestabilna, mówiąc delikatnie. Na pewno trzeba zacząć robić to o czym pisałem wcześniej, a w międzyczasie próbować działać na scenie międzynarodowej. Niestety jest mało czasu, więc musimy robić dużo rzeczy na raz.