The BEST Guide to POLAND
Unanswered  |  Archives 
 
 
User: Guest

Home / Po polsku  % width posts: 30

Od Nowego Roku w radiu będzie więcej polskojęzycznych piosenek; Kompleks niższości?


Polonius3 1,000 | 12,448
1 Jan 2012 #1
Od Nowego Roku w radiu będzie więcej polskojęzycznych piosenek; w życie wchodzą zapisy ustawy medialnej, zgodnie z którymi nadawca ma obowiązek przez co najmniej jedną trzecią czasu antenowego w miesiącu emitować takie utwory, z czego większość w porze dziennej. Co najmniej 60 proc. z nich ma być emitowana w godzinach 5-24, co ma wyeliminować obecną praktykę nadawców, którzy polskie piosenki emitują głównie w nocy. Stacje komercyjne jak Radio Zet są przeciwne nowej ustawie.

Czy to aby nie kolejny przykład głęboko zakorzeniowego polskiego kompleksu niższości, że aż trzeba ustawowo zarządzić, aby Polacy słuchali wląsnej muzyki? Zresztą co oni widzą w tych Lady Zgagach i pozostałym obcym kale?
wredotka 5 | 297
1 Jan 2012 #2
Co Ty masz z tym kompleksem niższości? Gdybym miała kogokolwiek pod tym względem oceniać, to prędzej rzuca się w oczy zawyżone poczucie własnej wartości. Na ile uzasadnione to inna sprawa;)

Pomysły z odgórnym (ustawowo) narzucaniem/ wymuszaniem czegokolwiek są idiotyczne. To klientela decyduje czego chce słuchać i sama sobie wybiera odpowiednią stację. Pod swoje gusta i widzi mi się. Nic nikomu do tego.

Mnie natomiast akurat idea serwowania rodzimej twórczości sama w sobie nie przeszkadza, bo tak czy siak wolę słuchać polskiej muzyki. Ostatnio nawet jakieś radio ze mną przeprowadzało ankietę (przez telefon). Dyskotekowa sieczka szybko mnie męczyła. W zbyt dużej ilości działa mi na nerwy, choć na początku odnosiłam się do niej neutralnie (ani się podoba, ani nie podoba). Jakoś naturalnie jednak wybierałam polskie utwory.

Jak tam Poloniusz, między nami abstynentami, nie? Wszyscy trzeźwieją, albo odsypiają Nowy Rok, a nam się na rozmówki polsko polskie zebrało. Ot, dola kierowcy.

;)

edit: ścieżka dźwiękowa



:)
gwiazdeczka - | 5
25 Jan 2012 #3
Mnie się wydaje, że Polacy mają trochę jak Japonia, mają taką niską samoocenę, że wychodzi w drugą stronę – kompensują nacjonalistycznym ego.

Interesujący wątek.
Alligator - | 261
25 Jan 2012 #4
Piosenki obcojęzyczne są chętnie słuchane w Polsce właśnie dlatego, że są obcojęzyczne. Nawet jeśli zna się język obcy, to trzeba się skupić, żeby dokładnie zrozumieć tekst. Z tego powodu, chociażby taka piosenka miała beznadziejny (często wulgarny) tekst, to nikt na to nie zwraca uwagi. Gdyby jakiś polski piosenkarz/arka spróbowali zaśpiewać coś takiego, jak chociażby Zgaga, Danzel i Spółka, byłby to dla nich koniec kariery.

Z drugiej strony polscy artyści ostatnio bardzo się starają, żeby dogonić zachodnie standardy (czytaj: sięgnąć dna). Niektóre teksty polskich piosenek brzmią tak "artystycznie", jakby były napisane przy pomocy komputerowego programu układania rymów (najczęściej częstochowskich). Koronnym przykładem jest dla mnie "twórczość" Markowskiej. Kiedy słyszę takie teksty zaczynam się po prostu denerwować. Dziecko w podstawówce byłoby w stanie napisać coś ambitniejszego. Dlatego nie lubię słuchać polskiej muzyki w radiu. Jedna piosenka na dziesięć jest w stanie osiągnąć moje standardy;)

Kolejna kwestia to sama muzyka. Tak naprawdę nasz rodzimy pop i rock, które królują w polskich stacjach są mało innowacyjne. Melodie i dźwięki słyszane tysiące razy w tysiącach innych piosenek.

Nie będę jednak winą za taką sytuację obciążać tylko piosenkarzy/arki. Tak naprawdę wiele do powiedzenia mają stacje radiowe. To one wybierają z całej masy polskich artystów, kto trafi do radia, a kto dalej będzie niszowy. Niestety najczęściej dokonują najbezpieczniejszego (i moim zdaniem) najgorszego wyboru.
wredotka 5 | 297
25 Jan 2012 #5
Dziecko w podstawówce byłoby w stanie napisać coś ambitniejszego. Dlatego nie lubię słuchać polskiej muzyki w radiu. Jedna piosenka na dziesięć jest w stanie osiągnąć moje standardy;)

To napisz. Tak sobie. Zaciekawiło mnie, czy potrafisz coś ciekawego, "artystycznego" i ambitnego napisać.

Trafiłam na jakiś przypadkowy, pierwszy z brzegu tekst Markowskiej i według mnie jest fajny:

No nie płacz tak drogi kolego
Przecież nie stało się nic złego
I nie pisz więcej tych smutnych wierszy
I nie myśl też, że byłeś pierwszy


Taki...życiowy.
:)

Tak sobie przesłuchuję innych wykonawców, i też mi się teksty podobają:

Choć faktycznie, tego utworu (muzyka/ ładunek emocjonalny/ tekst) jeszcze nikt nie przebił:

youtube.com/watch?v=r3ntHpYocc0
Alligator - | 261
26 Jan 2012 #6
Z Closterkeller zupełnie nie trafiłaś, jeśli miał to być przykład ambitnej muzyki, jaką można usłyszeć w polskich stacjach radiowych. Powód jest prosty: Closterkeller w nich nie istnieje. Nie zaprzeczam, że mają dość dużą i wierną rzeszę fanów, ale z pewnością nie słyszeli i nie usłyszą oni piosenek Closterkeller w radiu.

Podobnie jest w przypadku Flinty. Tak naprawdę tylko jej "Żałuję" puszczane było w radiu. Potem została raczej zapomniana.

Przykład częstochowskich rymów Markowskiej, które dobijają mnie w każdej piosence:
Przykazania dwa
pierwsze: ja
ostatnie: ja
napędzają w nas
coraz większy strach
z serca robię broń
z domu schron
zaciskam dłoń
z palców spływa czas
ostatni gasi świat
żeby mi było choć trochę siebie żal
zagram z tobą jeszcze raz
w grę którą kocham

Największy problem z jej piosenkami to powtarzalność ich treści i linii melodycznej. W każdej piosence chce być albo: przytulana, całowana itd, albo jest porzucona nieszczęśliwa, bla bla bla. W moim słowniku nazywa się to odcinaniem kuponów od jednej piosenki, która kiedyś, dawno stała się hitem. Czemu więc nie napisać pięćdziesięciu podobnych; publika i tak się przecież nie zorientuje.
wredotka 5 | 297
26 Jan 2012 #7
Nie znam jej piosenek (Markowskiej). Nie podoba mi się jej głos, nigdy nie kupiłam żadnej jej płyty.

A teksty? Może o tym ludzie chcą słuchać? Jakieś przytulanki, całowanki etc. Choć nie spodziewałam się po niej aż takich smętów. Myślałam, że jest ostrą laską, śpiewającą coś w stylu: spadaj koleś i **** nie zawracaj. Przykładowy tekst faktycznie denny, ale...

Przyznaj się, że po prostu nie potrafisz napisać nic ciekawszego.

Smutne piosenki (o jaka jestem nieszczęśliwa/y, jak mi smutno i źle) zazwyczaj wszystkim się podobają.
Anka ma świetne teksty, ale do tego typu muzyki potrzebny jest nastrój. Nie wyobrażam sobie słuchać Closteru w korkach:)

Dziś właśnie słuchałam Eweliny na 88,...I jakąś inną lekką, łatwą i przyjemną (polską) muzyczkę. W sam raz do jazdy. W sumie tylko złote polskie przeboje mnie nie irytowały. Resztę stacji musiałam zmienić. Za dużo amerykańskiej rąbanki na jedno kopyto.

Przypomniało mi się, że po tym noworocznym poście Poloniusza widziałam wywiad z Kukulską. Coś wspominała o tym, że artyści będą więcej tekstów pisać po polsku. Chyba o to chodziło.
Alligator - | 261
26 Jan 2012 #8
Tak, ostatnio całkiem sporo było piosenek angielskich. Piosenkarze/arki jakoś nie potrafią zrozumieć, że język nie stanowi problemu w stworzeniu dobrej piosenki. Nikt jakoś nie wpadł na to, że Polacy nie chcą słuchać polskiej muzyki, nie dlatego, że jest polska, ale dlatego, że jest mało oryginalna.

Jeśli słyszę w radiu jakąś nową piosenkę, o ile redaktor nie powie która piosenkarka to śpiewa, to muszę przyznać, że mam problem z odróżnieniem, która Edytka, Kasia, Asia itd. to śpiewa. Wszystkie one mają przecież takie "charakterystyczne cechy", są tak "twórcze" i "oryginalne".

Radio też tu nie pomaga, bo mają żelazny zestaw 30-40 piosenek, które puszczają w kółko. A nie daj Boże pojawi się jakiś hit, to wtedy bez opamiętania puszczają go po co trzeciej piosence. Dodatkowo dodamy do tego stare piosenki, bez których podobno nigdy nie da się obejść, i mamy receptę na "sukces", o ile odstraszenie mnie od radia za taki jest uważany.

Wiem narzekam, ale tym razem nie wynika to z podobno sztandarowej cechy Polaków, tylko z nieciekawej rzeczywistości (tak mi się przynajmniej wydaje ;))
wredotka 5 | 297
26 Jan 2012 #9
Dodatkowo dodamy do tego stare piosenki, bez których podobno nigdy nie da się obejść, i mamy receptę na "sukces", o ile odstraszenie mnie od radia za taki jest uważany.

Fakt- nie da się. Po stokroć przerabiane i zmieniane wedle humoru, i widzi mi się różnych artychów, pozostają nieśmiertelne i doskonałe. Spodobał mi się pomysł z odstraszeniem (ciebie).
Alligator - | 261
26 Jan 2012 #10
Nie chodzi mi o aranżacje, ale o to, że jak puszczamy polski rock to oczywiście Kult albo Lady Punk, bo przecież w Polsce od lat 80-tych i 90-tych nikt niczego nowego i być może lepszego nikt nie zrobił. Bądź jeszcze lepiej, puszczamy w radiu "Chcemy być sobą", a redaktor jest to w stanie skomentować "chcemy bić ZOMO". Ja się pytam, który mamy rok? Czy 2012, czy też nadal trwamy w latach osiemdziesiątych?
wredotka 5 | 297
26 Jan 2012 #11
No tak, ale Kazik i Lady Pank są po prostu najlepsi;) Klasyka jest ponadczasowa.

Kora też coś nowego ostatnio wydała ( ping- pong, czy coś w ten deseń), a jakoś wolę słuchać jej starych utworów. I mogą to sobie puszczać na okrągło. Nie znudzi mi się;) To samo dotyczy Ostrowskiej (Lawa), że o Chylińskiej nie wspomnę. A może trudne czasy, są "lepsze" dla artystów, bardziej... twórcze, i w tym rzecz. Kiedyś oglądałam jakiś program o tych młodych wykonawcach. Jakiś taki hip- hop, czy rap, czy co to tam było. To były dzieci bogatych rodziców (sprzęt do nagrywania, którym byli otoczeni nie jest tani, a już na pewno nie stać na to uczącego się osiemnastolatka) śpiewający o tym jak im źle w życiu:) Czy coś takiego może być autentyczne?

I dla porównania, jak to zawsze można odpowiednio przekształcić tekst, aby pasował do sytuacji niezależnie od tego, który mamy rok:



;)

Właściwie to nie wiem co słychać u takiej Bartosiewicz, Steczkowskiej, Kayi, Lipnickiej, Górniak, T.Love, i tak dalej. Coś tworzą, czy osiedli na laurach i bawią dzieci?


Alligator - | 261
26 Jan 2012 #12
Lady Punk dawno już przestali być najlepsi. Gdyby mieli w dorobku tylko to, co udało im się zrobić w przeciągu ostatnich paru lat, nie zapamiętałbym nawet nazwy zespołu. Ratują ich stare piosenki. Kazik też ostatnio odstawia super numery. Nie chce przyjąć do wiadomości, że jego ostatnie piosenki są po prostu słabe i dlatego nie puszczają ich w radiu. Zamiast tego tworzy sztuczne konflikty z np. Eską. Jego pomysł na promocję przez skandal nie jest nowy. Doda też używa takich chwytów...

Klasyka mi nie przeszkadza, o ile nie ograniczamy się tylko do niej. A radiu albo ta klasyka, albo najgorsza sieczka (nie nazwę tego muzyką), jaką tylko mogą znaleźć.

Naprawdę nie ma innej drogi?
a.k.
26 Jan 2012 #13
Z tego powodu, chociażby taka piosenka miała beznadziejny (często wulgarny) tekst, to nikt na to nie zwraca uwagi.

Ja też się cieszę, że nie rozumiem tekstów piosenek po angielsku. Jak byłam mała to dodawali tłumaczenia do pisemek młodzieżowych i zazwyczaj były tak żenująco głupie, że lepiej ich nie rozumieć ;)

kompensują nacjonalistycznym ego.

My? Polacy? Tylko niektórzy, nie generalizujmy.

Niektóre teksty polskich piosenek brzmią tak "artystycznie", jakby były napisane przy pomocy komputerowego programu układania rymów

Ja to zauważyłam też u tzw. odgrzewaczy kotletów, hehe, czyli starych rockmenów obecnych na scenie od, ho ho, 20 lat. Z roku na rok mają coraz gorsze teksty. Przykład? Lady Pank. Takie banały, że już chyba lepiej słuchać wersji karaoke ;)

Kolejna kwestia to sama muzyka. Tak naprawdę nasz rodzimy pop i rock, które królują w polskich stacjach są mało innowacyjne. Melodie i dźwięki słyszane tysiące razy w tysiącach innych piosenek.

Czasem nawet nie mają melodii tylko dwa akordy i nieudanego śpiewaka udającego coś na wzór tego z Pidżamy... to już chyba nawet zasługuje na miano osobnego gatunku. Ja bym to nazwała "rock juwenaliowy" ;)

Tak naprawdę wiele do powiedzenia mają stacje radiowe. To one wybierają z całej masy polskich artystów, kto trafi do radia, a kto dalej będzie niszowy.

A wymień kilku młodych polskich muzyków zasługujących na uwagę. Ja znam tylko jeden taki zespół, który jest już całkiem znany nawet ponoć za granicą, ale śpiewają po angielsku.

A i w ogóle czy koniecznie potrzebne jest śpiewanie? Ja lubię muzykę instrumentalną.

Niestety najczęściej dokonują najbezpieczniejszego (i moim zdaniem) najgorszego wyboru.

Są stacje radiowe, które są nastawione na odbiorcę takiego: jest warsztat samochodowy a tam pracuje pan Mariusz lat 30 i pan Witek lat 57 i chcą sobie puścić radio, żeby nie było głuchej ciszy przy pracy. Wtedy nie puszczą ci nic co wychodzi poza konwencję starego rocka (do którego wszyscy mali i duzi są sentymentalnie nastawieni) i rzekomo niedrażniącego popu.

Są też stacje tematyczne które nadają tylko i wyłącznie muzykę młodzieżową "mainstreamową", muzykę młodzieżową "niszową" (czyli są np. audycje podzielone na gatunki), tylko muzykę jazzową, tylko klasyczną, tylko rockową, tylko starą itp.

Wystarczy ruszyć pokrętłem :)

To napisz. Tak sobie. Zaciekawiło mnie, czy potrafisz coś ciekawego, "artystycznego" i ambitnego napisać.

Ale on nie udaje artysty.

Taki...życiowy.

Taka rymowanka.

(Flinta)

Banalne i irytujące. Jej głos i tekst.

(Jeden osiem)

Też nie słynęli z dobrych tekstów.

Dobry tekst nie jest taki wprost, ma metafory (inteligentne), drugie dno, zaskakujące zestawienia i przede wszystkim nie mówi o banalnych sprawach. Jest jak dobra poezja.

Kora

Kult albo Lady Punk

Dlaczego ciągle się mówi o tych samych ludziach od 20 lat? 40. - 50. latkowie. To smutne. Muzykę popularną powinna tworzyć młodzież nie panowie i panie w średnim wieku...

sprzęt do nagrywania, którym byli otoczeni nie jest tani, a już na pewno nie stać na to uczącego się osiemnastolatka) śpiewający o tym jak im źle w życiu:) Czy coś takiego może być autentyczne?

Wolisz Ryśka Peję? Czy inne Hemp Gru?
wredotka 5 | 297
26 Jan 2012 #14
Nie. Muzykę powinni tworzyć ludzie w tym kierunku utalentowani, niezależnie od wieku. To odnośnie tej uwagi:

Muzykę popularną powinna tworzyć młodzież nie panowie i panie w średnim wieku...

Alligator nie udaje artysty, ale stwierdził, że dziecko w podstawówce potrafi napisać lepszy tekst, (od tekstów jakiejś Markowskiej). No to chciałam zobaczyć, czy coś ciekawego stworzy. Dobry tekst piosenki nie musi mieć jakiejś specjalnej wartości literackiej. Ma współgrać z muzyką, ma trafiać do ludzi. To cały sekret. Jeśli chodzi o Peje i innych tego typu, to w ogóle tego nie słucham. Nie lubię zawodzenia, marudzenia ani bandycko- slamsowatego klimatu. Spokojnie za to mogą być starocie w stylu Niemena, Czyż-a i inne takie...retro;)

O, albo coś takiego- klimat (atmosfera), muzyka, no i jak najbardziej życiowy tekst:



:)

Są też stacje tematyczne które nadają tylko i wyłącznie muzykę młodzieżową "mainstreamową", muzykę młodzieżową "niszową" (czyli są np. audycje podzielone na gatunki), tylko muzykę jazzową, tylko klasyczną, tylko rockową, tylko starą itp.
Wystarczy ruszyć pokrętłem :)

A to swoją drogą. Znajomy prowadził taki program w jakimś lokalnym radiu. Ambient, instrumentalną...coś w ten deseń.Nie pamiętam:/
a.k.
26 Jan 2012 #15
Nie. Muzykę powinni tworzyć ludzie w tym kierunku utalentowani, niezależnie od wieku. To odnośnie tej uwagi:

Mówi się, że najbardziej kreatywnym okresem życia jest młodość. A ja mam już troszkę dosyć powtarzających się panów, którzy uważają się za nie-wiadomo-co. Szkoda tylko, że u nas ci młodzi nie są kreatywni - albo może nie mają siły przebicia lub są na tyle wyrachowani, że nie tworzą dla samej twórczej satysfakcji tylko dla kasy (co zazwyczaj kończy się chybionymi pomysłami, gdyż istnieje powszechne, ale najwyraźniej błędne przekonanie, że masy nie mają gustu, a więc jak ktoś chce zarobić to musi grać kiepską muzykę)

Alligator nie udaje artysty, ale stwierdził, że dziecko w podstawówce potrafi napisać lepszy tekst, (od tekstów jakiejś Markowskiej). No to chciałam zobaczyć, czy coś ciekawego stworzy.

Myślę, że da radę. Tylko czy komuś by się chciało?

Dobry tekst piosenki nie musi mieć jakiejś specjalnej wartości literackiej. Ma współgrać z muzyką, ma trafiać do ludzi.

Tu się nie zgadzam.
Wszystko dlatego, że te piosenkarki szumnie nazywa się artystkami... Poza tym mnie te piosenki o miłości irytują.

Niemena

O tego teksty całkiem lubię (tj. od tych 2 piosenek które znam)
Alligator - | 261
26 Jan 2012 #16
Ok, skoro zostałem wywołany do tablicy, to podzielę się kilkoma kawałkami, które mi się podobają:
youtube.com/watch?v=lQYMv5Uo5Ig&feature=related
youtube.com/watch?v=5HJo0Ns7bLE&feature=related
youtube.com/watch?v=yoZ0eUl1BZg
Goście ze Ścianki są genialni. Nieczęsto zdarza się, żeby prawie każda piosenka jednego zespołu podobała mi się. Ze Ścianką tak właśnie jest. N
a.k.
26 Jan 2012 #17
Fisz

Ten to już słyszała (bo wcześniej polecałam) i skomentowała nieprzychylnie... i w zasadzie ma racje, bo tekst jest marnawy.
Mi się za to teledysk bardzo podoba, no i podkład jest też przyjemny.

Jazzpospolita

O to też znam! Przed bonobo grali a kwietniu, byłeś? :)

Ścianka

Znam nazwę, ale nie muzykę. Posłuchamy, zobaczymy :)
Alligator - | 261
26 Jan 2012 #18
O to też znam! Przed bonobo grali a kwietniu, byłeś? :)

Niestety nie miałem jeszcze okazji być na ich koncercie. :( ale to się da łatwo nadrobić;)

Może teraz wyjdę trochę poza temat polskiej sceny muzycznej, ale chciałem polecić jeszcze brazylijski zespół Caleidoscopio.
wredotka 5 | 297
26 Jan 2012 #19
Tak. Jazzpospolita i ta druga kapela (Ścianka?) coś w sobie mają. Zmysłowość. ..
Mogą być;)

Szkoda tylko, że u nas ci młodzi nie są kreatywni - albo może nie mają siły przebicia

...albo zwyczajnie nie mają talentu. Bez tego ani kreatywność, ani siła przebicia nie zadziała. A talent zwykle idzie w parze z obłędem...



;)

Tekst niby prosty, często gęsto wulgarny. Zrodzony w umyśle chorym, mrocznym, szalonym, niespokojnym. Sam w sobie brzmi jak majaki, ewentualnie grafomania kogoś na totalnym haju. Wraz z muzyką tworzy idealną całość. Jak z obrazów Witkacego, jak z obrazów Dali.

;)
Alligator - | 261
26 Jan 2012 #20
Dołożę jeszcze parę groszy o polskich radiostacjach muzycznych. Zauważyłyście może, że nie wychodzą one poza polsko-angielski program. Nie przypominam sobie, kiedy ostatnim razem słyszałem, jakąś zagraniczną piosenkę w radiu, która nie byłaby po angielsku. Jesteśmy w środku Europy a nie mamy pojęcia o francuskiej, niemieckiej, itd muzyce. Kiedy ostatnim razem słyszałem francuską piosenkę u nas.

Nie wspomnę nawet o jakimkolwiek artyście z innych krajów słowiańskich. Rosja to duży kraj, a jedyny zespół, o jakim można było usłyszeć u nas w przeciągu ostatnich paru lat to TATU.Nie wymienię ciekawych piosenkarzy z Czech, Słowacji, Ukrainy itd bo ich po prostu nie znam. Czy to wynik jedynie mojej ignorancji, czy też jest to ogólnopolski trend? Na Bałkanach mają świetną muzykę, a u nas wybił się na krótko jedynie Bregović.

Ograniczyłem się jedynie do Europy, bo wygląda na to, że zaproponowanie w polskich radiostacjach np afrykańskiej czy azjatyckiej muzyki zakrawa na herezję.

O co tu chodzi?
wredotka 5 | 297
26 Jan 2012 #21
O co tu chodzi?

Są najbardziej popularni, rozpoznawalni. Adele, Amy, Duffy...Może ma tu coś do rzeczy to o czym śpiewają (w sensie, że są podobni do nas: tematyka, gusta). Do mnie ich piosenki (tak teksty, jak muzyka) przemawiają. Zresztą Lady Gaga, też:D

Trafiłam kiedyś na Toten Hosen i Zaz, ale nie pamiętam na jakich programach.
A Bregovic, gdyby nie Kayah, też by się u nas nie przyjął;)
a.k.
26 Jan 2012 #22
Jesteśmy w środku Europy a nie mamy pojęcia o francuskiej, niemieckiej, itd muzyce

O niemieckiej nie mamy odkąd powstała polska Viva i zastąpiła niemiecką. Ale niewiele tracimy, bo z tego co sobie przypominam rzadko co niemieckiego mi się podobało. Z francuskiej to kojarzę tylko Noir desir i to chyba tylko dzięki morderstwu jakiego dokonał przed paru laty frontman grupy... niespotykany sposób promocji trzeba przyznać...

No a zauważ, że jednak Tatu (ktoś je jeszcze pamięta?) zrobiły w Polsce zamęt śpiewając po rosyjsku a nie angielsku i radiostacje wcale nie miały problemu z graniem Nas nie dogoniat. Nawet bardziej mi się podobało niż późniejsze angielskie wersje tych samych piosenek. W 2006 roku królowały popowe Kanikuły (ukraiński), a rok wcześniej inny popbadziew Dragostea din tei... czyli coś po rumuńsku.

Czy to wynik jedynie mojej ignorancji, czy też jest to ogólnopolski trend?

Jak ktoś chce wydać płytę międzynarodowo to śpiewa zazwyczaj po angielsku, bo inaczej nikt za granicą jej nie wyda - tak mi się wydaje. Jedyny wyjątek Sigur Ros, który (Jonsi) nawet nie śpiewał po islandzku tylko w jakimś wymyślonym języku. Niestety tytułu utworu sobie nie przypomnę, hehe ;)

np afrykańskiej

Yousou N'dour

azjatyckiej

mogę podać nazwiska ale z gatunku techno ;)

Z francuskiej to kojarzę tylko Noir desir

A i jeszcze francuski hip hop - Mc Solar!
Alligator - | 261
26 Jan 2012 #23
Z całej słowiańskiej części świata ;) wychodzą 3-4 piosenki (nie zespoły, piosenkarze), które były puszczane w radiu.
Dzięki za wskazanie francuskiej i afrykańskiej muzyki, ale podejrzewam, że nie zetknęłaś się z nimi w polskim radiu.
Niestety zrobił się tam moim zdaniem zaścianek. Promowanie angielskiej muzyki w tym przypadku nie świadczy o "światowości" i "nowoczesności" polskiego radia.
wredotka 5 | 297
26 Jan 2012 #24
Chyba bym się wściekła, gdyby mnie zewsząd (z radia) bombardowano jakimiś afro, albo azjatyckimi rytmami/ językiem.

A tu celtycka ciekawostka. Z serca Szwajcarii. Ponoć to galijski. Brzmi świetnie.

youtube.com/watch?v=msRy4vcSX4k
a.k.
26 Jan 2012 #25
afrykańskiej muzyki, ale podejrzewam, że nie zetknęłaś się z nimi w polskim radiu.

Nenah Cherry i Youssou N'Dour "Seven seconds" raczej była i jest dosyć znaną piosenką. Fakt, że Youssou jest raczej znany tylko z tego dokonania.

Niestety zrobił się tam moim zdaniem zaścianek. Promowanie angielskiej muzyki w tym przypadku nie świadczy o "światowości" i "nowoczesności" polskiego radia.

Zależy kto co lubi. Ja teraz słyszę bardzo dużo dobrej muzyki w radio, czego nie mogłam powiedzieć choćby 10 lat temu. Florence and the Machine, MGMT, Crystal Castles... ciągle sprawdzam playlisty bo akurat coś fajnego szło w radio.
Alligator - | 261
26 Jan 2012 #26
Chyba bym się wściekła, gdyby mnie zewsząd (z radia) bombardowano jakimiś afro,

Jesteś pewna?
youtube.com/watch?v=d22Hvh-odGY
youtube.com/watch?v=z43Q5OtRUQM
youtube.com/watch?v=Ak0yuzhn1dg

Świetna muzyka, której pewnie nie słyszałaś, co nie przeszkodziło ci w napisaniu dość pogardliwego komentarza na jej temat. Zadziwiające i smutne z jaką łatwością odrzuciłaś to, co cały kontynent ma do zaoferowania.
wredotka 5 | 297
26 Jan 2012 #27
Zasmuca cię, że ludzie miewają odmienne gusta? Albo, że pomimo wyrobionego słuchu muzycznego, niekoniecznie fascynuje (zachwyca) ich to samo co ciebie? Albo to, że już dawno mają za sobą eksperymenty ze wszystkim co orientalne, egzotyczne, i najzwyczajniej w świecie znając swoje preferencje wybierają co innego? Nie napisałam, że nie przesłucham takiej, czy innej muzyki, że z pogardą odrzucę zaproszenie na jakąś reggea'ową imprę (choć pewnie odrzucę:) Istnieją gatunki muzyczne, które na dłuższą metę mi działają na nerwy. (To samo odnosi się do hinduskich mantr, i ...innych takich;)

Dla mnie świat powstał z muzyki. Tak jak to opisał Tolkien w swojej Biblii- Silmarillionie. Ale to nie znaczy, że w każdej linii melodycznej znajdę swoją poezję, usłyszę echa tego co mi w duszy gra. I już dawno wiem, że akurat tamten kontynent, to nie ten kierunek. Tak. Jestem pewna;)

youtube.com/watch?v=LtNFQ7RJbaQ
Alligator - | 261
26 Jan 2012 #28
Niestety twój wcześniejszy komentarz nie wskazywał na to, że jest to tylko kwestia gustu. Brzmiał bardziej jak stereotypowe: wszystko co pozaeuropejskie jest bee.

Dobrze, że wyjaśniliśmy to już :)
wredotka 5 | 297
26 Jan 2012 #29
wszystko co pozaeuropejskie jest bee.

A to swoją drogą:P
No, może nie od razu "bee", ale...łe tam, nie chce mi się nad tym rozpisywać;)
Zresztą, akurat na tym forum szybko znajdziesz towarzystwo do kłótni. Tfu... wymiany tego typu opinii (miało być;)

Jesteś przewrażliwiony:)
Marynka11 4 | 675
27 Jan 2012 #30
Mówi się, że najbardziej kreatywnym okresem życia jest młodość.

To tylko jest prawda w przypadku ludzi, ktorzy przez wiele lat wykonuja jakas oglupiajaca prace. Jesli ktos zajmuje sie czyms, co go nieustannie rozwija, swoje najwieksze osiagniecia bedzie mial w srednim wieku. Mlodzi ludzie sa kreatywni, ale brak im glebi i samokrytyki.

A tak swoja droga, to moze to wynika z tego, ze jestem leciwa niewiasta, ale za komuny i przy wielkiej cenzurze muzyka i teksty byly swietne, i nawet nie mysle o zbuntowanych rockmenach, ale a przyklad o takich piosenkach Ewy Bem, czy tez pierwszych piosenkach Kayah (chociaz ona wciaz ma dobre teksty). A teraz jak juz nam wszystko wolno, to teksty zeszly na psy. Moze cenzura by nam pomogla?

Albo moze Polcay powinni desygnowac Marcina Swietlickiego narodowym pisaczem tekstow?


Home / Po polsku / Od Nowego Roku w radiu będzie więcej polskojęzycznych piosenek; Kompleks niższości?
BoldItalic [quote]
 
To post as Guest, enter a temporary username or login and post as a member.