The BEST Guide to POLAND
Unanswered  |  Archives 
 
 
User: Guest

Home / Po polsku  % width posts: 1,057

Koszałki-opałki, trele-morele i inne duby smalone :)


Paulina 16 | 4,031
3 Mar 2023 #871
@Bobko, osobą rozmawiającą z lekarzami była moja ciotka, która jest pielęgniarką. To ona nam przekazała, że będzie znieczulenie ogólne. Raczej wątpię, żeby się pomyliła w tak ważnej kwestii. Ale to było w tamtym szpitalu gdzie ona pracuje. W szpitalu w Kielcach najwyraźniej zdecydowali inaczej, ale nikomu z nas o tym nie powiedzieli. A szkoda, bo by nam oszczędzili dużo nerwów. Szczególnie babci. Ona nawet nie wiedziała, że nie będzie miała znieczulenia ogólnego. Pacjentkę przecież powinni poinformować jakie będzie miała znieczulenie - to są podstawy.

Let the doctors do their job.

Obowiązkiem lekarzy jest też przekazanie pacjentowi i rodzinie informacji co się będzie z tym pacjentem działo.

As a person with many doctors in my family

A ja mam pielęgniarkę w rodzinie, ale mimo to nie wybielam pielęgniarek, bo wiem jak one potrafią być, w tym moja ciotka.

Ja sama choruję też już od dłuższego czasu, więc wiem jak wygląda polska służba zdrowia i miałam do czynienia z wieloma lekarzami, w tym z niezłymi konowałami (bad doctors).

Niestety lekarze dosyć często, zwłaszcza mężczyźni (chyba najbardziej chirurdzy - z mojego doświadczenia) mają problemy z komunikacją z pacjentem i wszystko trzeba z nich wyciągać i dopytywać się. Pacjent czuje się wtedy jak jakiś petent czy dentysta, który wyrywa oporny ząb, albo jak jakiś natręt.

Nawet dzisiaj w szpitalu babcia była świadkiem skutków takiego braku komunikacji między lekarzem a pielęgniarką. Jedna pani, która leżała na jej sali miała operację kolana. Pielęgniarka przyszła, powyciągała jakieś śruby i coś tam i powiedziała, że ta pani może już dzisiaj wracać do domu. Więc ta pacjentka zaczęła sobie chodzić na zgiętej nodze, nawet zginała sobie to kolano. Przychodzi lekarz, który ją operował i zaczyna na nią krzyczeć co ona wyprawia, kto jej na to pozwolił, dlaczego ma wyjęte śruby, itd. Mówi jej że możliwe iż cała jego praca poszła na marne. Pacjentka załamana tłumaczy się, że ona się przecież nie zna na tym, nikt jej nic nie powiedział i przecież sama sobie tych śrub nie wyjęła - pielęgniarka to zrobiła. Potem przychodzili różni lekarze do niej i pytali się jej, która pielęgniarka to zrobiła, jak wyglądała, itd. Powiedziano jej, że musi sobie coś tam kupić i założyć na to kolano, bo inaczej jej nie wypuszczą ze szpitala. Mąż poszedł i kupił. Taki cyrk.

I want to say that nobody is feared more than the annoying relative.

A ja Ci powiem, że mało kto boi się czegoś bardziej niż trafić do polskiego szpitala. I w ogóle poważnie zachorować w tym kraju.

Oczywiście rozumiem, że wśród pacjentów i ich rodzin są różni ludzie, ale wśród lekarzy i pielęgniarek niestety też. Więc weź mnie/nas nie pouczaj, Bobko, bo za dużo i ja sama już przeszłam w życiu jeśli chodzi o zdrowie i kontakty ze służbą zdrowia jako pacjentka (zapewne więcej niż Ty). Tym bardziej, że przecież w żaden sposób w pracy lekarzom nie przeszkadzaliśmy, więc nie wiem za bardzo o co Ci chodzi.
Ziemowit 14 | 4,354
3 Mar 2023 #872
Przygłup to cię miękką fają robił, onanisto

O la la! Ale cię trafiło, ty durnowaty austro-węgiersko-polski szwejku, że nazwałem ciebie przygłupem. Chwilę wcześniej to ty tak właśnie nazwałeś JR, który bynajmniej Pauliny nie obrażał, wyraził tylko swoją filozoficzno-egzystencjalną opinię odnośnie śmierci w związku ze stanem zdrowia jej babci.

Swoją drogą, to bardzo ciekawe, że taka bogobojna osoba jak ty, w kółko gadająca o swojej religijności, ucieka się natychmiast do seksualnych skojarzeń celem "dołożenia" przeciwnikowi. To chyba taka twoja obrona zagrożonego poczucia wartości własnej? No cóż, pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie miałeś w głowie obrazu przytoczonego powyżej w twoim cytacie w czasie gdy odmawiałeś różaniec za zdrowie i dobrostan babci.
OP GefreiterKania 38 | 1,820
3 Mar 2023 #873
że taka bogobojna osoba jak ty

To, że jestem religijny nie oznacza, że jestem święty. To właśnie najwięksi grzesznicy najbardziej potrzebują Bożego miłosierdzia :)

No nie gniewaj się już, Ziemowicie; odgryzłem się trochę za mocno, bo mnie wkurwiliście z tymi "filozoficzno-egzystencjalnymi opiniami" w momencie gdy trwała walka o życie babci Pauliny, a ona sama potrzebowała słów wsparcia i otuchy a nie pseudofilozofii. A że - jak sam zauważyłeś - jestem prostym szwejem, więc zrobiłem to w prostych żołnierskich słowach. Mea culpa!
Paulina 16 | 4,031
3 Mar 2023 #874
I właśnie to jest czas na takie rozważania.

Nie, nie jest. To nie jest czas na takie rozważania. To czas na okazanie empatii, wsparcia. A jeśli ktoś nie ma na to ochoty, to wypadałoby się przynajmniej zwyczajnie po ludzku nie odzywać. Przynajmniej ja bym się tak zachowała.

O wszystkim o czym napisałeś ja dobrze wiem i rozumiem, bo nie mam pięciu latek, jestem dorosłą osobą i nawet, może wbrew twoim wyobrażeniom, dosyć inteligentną. Do niczego mi twoje wynurzenia nie są więc potrzebne. A że wszyscy są tu dorośli i na tyle rozgarnięci, żeby takie rzeczy rozumieć, to raczej wątpię żeby komuś takie tłumaczenia były potrzebne. Dlatego moim zdaniem wykazałeś się brakiem empatii i taktu i to w dzień operacji moje babci, kiedy nawet nie wiedziałam czy ona ją przeżyje.

@GefreiterKania, a ja Tobie i Lence dziękuję za bycie normalnymi ludźmi z sercem :) ❤️👍

A ja mam nadzieję, że babcia Pauliny będzie żyła jeszcze przynajmniej z 20 lat i że przeżyje paru głupich chujków na tym forum.

Ja też mam taką nadzieję :)))
OP GefreiterKania 38 | 1,820
3 Mar 2023 #875
@Paulina

Raz do roku, niekoniecznie w Wigilię, nawet ja potrafię przemówić ludzkim głosem. ;)

Trzymajcie się dzielnie - Twoja babcia, Ty i cała Wasza rodzina. Wszystkiego dobrego. ❤️ 🙏
pawian 213 | 22,295
3 Mar 2023 #876
JR, który bynajmniej Pauliny nie obrażał, wyraził tylko swoją filozoficzno-egzystencjalną opinię

Niestety, członek zwany johhny chciał w świnskim stylu wyżyć się na Paulinie i napisał to:

Niektórzy ludzie żerują na każdym nieszczęściu ze swoim dramatem litości, aby zwrócić na siebie uwagę.

Kiedy kopnie wiadro, będzie w znacznie lepszym miejscu.

Pamiętaj, jak przyjdzie na ciebie czas, będziesz wył z rozpaczy że umierasz i nikt Ci nie pomoże. Potem znajdziesz się w tym zdecydowanie gorszym miejscu. Ha! Będziesz tam ze mną, chłoptasiu, a ja już zadbam o to żebyś się nie nudził - zrobię ci takiego Boscha o jakim ci się nie śniło.. hahahaha



Paulina 16 | 4,031
3 Mar 2023 #877
Trzymajcie się dzielnie - Twoja babcia, Ty i cała Wasza rodzina. Wszystkiego dobrego. ❤️ 🙏

Dziękuję bardzo! 🙏 We won't give up on our grandma, za bardzo ją kochamy :) ❤️

w momencie gdy trwała walka o życie babci Pauliny, a ona sama potrzebowała słów wsparcia i otuchy a nie pseudofilozofii.

Dokładnie...

Ha! Będziesz tam ze mną, chłoptasiu

Dobry z Ciebie człowiek, pawian, więc przypuszczam, że mu towarzystwa raczej nie dotrzymasz :))) 👼
pawian 213 | 22,295
3 Mar 2023 #878
Dobry z Ciebie człowiek,

Niestety, nie. Jestem draniem. Wredne prawactwo ma u mnie przechlapane. :):):)

e mu towarzystwa raczej nie dotrzymasz :

Poświęcę się żeby go wreszcie porządnie wyedukować. :):):)
Alien 19 | 3,809
3 Mar 2023 #879
Kiedy kopnie wiadro,

Co wy macie z tym kopaniem wiadra? Kopie się w kalendarz a nie wiadro.
pawian 213 | 22,295
3 Mar 2023 #880
Co wy macie z tym kopaniem wiadra?

Po angielsku jest kick the bucket. To dżony napisał, nie ja. A więc Alien, roztrząsanie tego co swołocz napisała nie przynosi Ci chluby. Zastanów się nad sobą i tym co tu piszesz.
Alien 19 | 3,809
3 Mar 2023 #881
Zastanów się nad sobą

Dobrze panie psorze.
pawian 213 | 22,295
3 Mar 2023 #882
Dobrze, wybaczam Ci. Dlatego piszę Ci z dużej litery. :):):)
johnny reb 46 | 7,076
3 Mar 2023 #883
Ja sama choruję też już od dłuższego czasu, więc wiem jak wygląda polska służba zdrowia i miałam do czynienia z wieloma lekarzami,

Och, powiedz mi. Czy twoja choroba była tak teatralna jak twoja babcia? Założę się, że rozkwitła dzięki całej uwadze, jaką otrzymała.
Novichok 4 | 7,436
3 Mar 2023 #884
You are a fraud.

Moj polski jest teraz gorszy niz jego pomimo ze jestem z Polski.

You can't speak or write Polish.

Dla mnie to jest plus. Ja unikam ludzi ktorzy mowia dobrze po polsku bo ich akcent angielski smierdzi.
Novichok 4 | 7,436
3 Mar 2023 #885
he is using Google Translate.

Daj mu A za wysilek. Nic zlego z urzywaniem Google. Ja urzywam go kiedy nie jestem pewny how to spell.
Alien 19 | 3,809
4 Mar 2023 #886
@Novichok
używam
Paulina 16 | 4,031
5 Mar 2023 #887
Do babci wczoraj przyszedł fizjoterapeuta i pokazywał jak babcię posadzić na łóżku. I babcia usiadła - byłam w pozytywnym szoku (ona sama też - aż się zaśmiała ;D) :))) 👍

Dzisiaj ma być pionowanie z balkonikiem do chodzenia - jeśli dobrze pójdzie to babcia wyjdzie w poniedziałek ze szpitala. Ciotka chciałaby ją wziąć na swój oddział na rehabilitację.

Pielęgniarki wychwaliły babcię - że jest bardzo fajna, kontaktowa, że ma poukładane w głowie :))) ❤️
Alien 19 | 3,809
5 Mar 2023 #888
@Paulina
No widzisz, masz odlotową babcię. Opowiedz jej że pół świata życzy jej szybkiego powrotu do zdrowia.👩‍🦽👩‍🦯🏃‍♀️
Paulina 16 | 4,031
5 Mar 2023 #889
@Alien, z tą połową świata to chyba lekka przesada ;D, ale bardzo Wam wszystkim dziękujemy! :))))) 🙏❤️

dziekujemy
Lenka 5 | 3,207
5 Mar 2023 #890
Fantastycznie Paulina! Wygląda na to, ze Babcia wygrała ta bitwę.
Teraz walka o sprawność. Tutaj już bardzo dużo robi podejście. Widziałam ile to daje jak mama była po udarze.
Całusy i uściski dla Babci.
Paulina 16 | 4,031
12 Mar 2023 #891
Teraz walka o sprawność. Tutaj już bardzo dużo robi podejście.

Fizjoterapeuta w Kielcach powiedział, że babcia ma dobrze wyrobione mięśnie jak na jej wiek i że to pomoże jej w rehabilitacji... Od środy jest na oddziale rehabilitacyjnym u ciotki w szpitalu. Schudła i jest obolała, ale dzielnie chodzi z tym balkonikiem, więc mam nadzieję, że jakoś to będzie. Zobaczymy... W każdym razie będziemy ją wspierać :)

Widziałam ile to daje jak mama była po udarze.

A jak się mama teraz czuje?

Całusy i uściski dla Babci.

Dziękuję bardzo! :*
Lenka 5 | 3,207
12 Mar 2023 #892
ale dzielnie chodzi z tym balkonikiem

I to już duży sukces :)

A jak się mama teraz czuje?

No teraz już jest gorzej, wiek pomału ją dopada. To juz 10 lat od udaru. A ani z fajek ani z alkoholu zrezygnować nie chce.

No i dużo motywacji stracila jak się okazało, że jednak już nie daje rady w pracy.
Paulina 16 | 4,031
12 Mar 2023 #893
I to już duży sukces :)

Też tak myślę :) Mówimy jej, że jesteśmy z niej dumni, że jest dzielna, itd. :)

A ani z fajek ani z alkoholu zrezygnować nie chce.

To niedobrze, bo palenie powoduje wzrost poziomu homocysteiny, a zbyt wysoki jej poziom może być właśnie przyczyną udaru i zawału:

fabrykasily.pl/zdrowie/homocysteina-czynnik-ryzyka-chorob-ukladu-krazenia?psafe_param=1&gclid=Cj0KCQiAjbagBhD3ARIsANRrqEu30VtnSrplEYV0vso4UwzGy-FCMr_yutmIg_e_W2zmSjR0itu6NkkaAg_oEALw_wcB

To niech mama chociaż łyka kwas foliowy - namówiłam moją matkę żeby go suplementowała i dzięki temu udało jej się obniżyć poziom homocysteiny do normy mimo że ona też pali papierosy. Suplementacja kwasu foliowego daje dobre rezultaty u palaczy.

A w ogóle to tendencja do wysokiego poziomu homocysteiny bywa dziedziczna i u mnie w rodzinie ze strony matki chyba jest dziedziczna... Prababcia zmarła na udar, babcia miała udar (mimo że nie pali), dziadek przeszedł dwa zawały (był szczupły, ale dużo palił), siostra mojej matki miała też rozległy zawał serca... Badam się regularnie i u mnie też powoli z biegiem czasu ten poziom homocysteiny wzrasta, mimo że nie palę (chociaż jak na razie jest chyba jeszcze w normie).

Nie wiem jaka była przyczyna udaru u Twojej mamy, ale ja bym na Twoim miejscu zbadała poziom homocysteiny na wszelki wypadek.

No i dużo motywacji stracila jak się okazało, że jednak już nie daje rady w pracy.

A czy może już przejść na emeryturę?
Lenka 5 | 3,207
12 Mar 2023 #894
A czy może już przejść na emeryturę?

Ona juz była na emeryturze tylko kochała pracować. Na emeryturze wytrzymała bodajrze 10 miesięcy. Ja jestem ostatnim dzieckiem wiec moja mama była po 40-ce jak mnie rodziła.

Nie wiem jaka była przyczyna udaru u Twojej mamy,

Podejrzewam, ze nieleczona cukrzyca. Mama cukier zbadała z 2 lata wcześniej ale potem juz się do lekarza nie pofatygowała.
No i zawsze miała problem z krążeniem. Żylaki itd
Alien 19 | 3,809
15 Mar 2023 #895
12-letnia dziewczynka zostala zabita w Niemczech przez 2 inne dziewczynki (12 i 13 lat). Wyglada na to ze nie poniosa kary. Czy to jest w porzadku?
Lenka 5 | 3,207
15 Mar 2023 #896
To jest baaaardzo ciężki temat. Z jednej strony wiadomo, że chcemy sprawiedliwości a z drugiej mamy badania, które jasno pokazują, że do pewnego wieku dzieci nie mają wystarczającej świadomości i samokontroli.
Kashub1410 6 | 710
15 Mar 2023 #897
@Alien
Leży to w rękach rodziców, brak kary zapewne je ugwuruntują w błędnym przekonaniu że bezkarnie mogą mordować inne dziewczynki (póżniej kobiety).

Jak rodzice nic nie zrobią, ryzykują swoje potomstwo na zagładę przed zrobieniem dzieci
OP GefreiterKania 38 | 1,820
15 Mar 2023 #898
do pewnego wieku dzieci nie mają wystarczającej świadomości i samokontroli

Ale jednak nie wszystkie dzieci "do pewnego wieku" mordują swoich rówieśników. Są to nieliczne, marginalne przypadki i powinna mieć tutaj miejsce długotrwała izolacja - podobnie jak w przypadku dorosłych - ale prowadzona w specjalnych ośrodkach dla nieletnich i połączona z realną resocjalizacją (bo ewidentnie "coś poszło nie tak" w pierwotnym procesie socjalizacji tych dzieci). Nie wyobrażam sobie, żeby małoletni mordercy mogli w ogóle unikać kary.
Alien 19 | 3,809
15 Mar 2023 #899
@GefreiterKania
Dzieci nie podlegają karze tak samo jak osoby chore psychicznie, tylko że te ostatnie mogą być długotrwale leczone na zamkniętych oddziałach psychiatrycznych co jest ekwiwalentem kary więzienia a dzieci nie bo nie są chore psychicznie.
Alien 19 | 3,809
19 Mar 2023 #900
Niedziela wieczorem to dobra pora żeby pogawędzić o winie. Dzisiaj pogadamy o winie pozaeuropejskim, tym razem o winie z Afryki Południowej. Zanim zaczniemy to pozwolę sobie na jedno stwierdzenie, a mianowicie że Europa nie potrzebuje żadnych zamorskich win ponieważ one wszystkie są tylko kopią win europejski no może z wyjątkiem win gruzińskich. Czy się mylę? Sprawdzimy. Wino o które chodzi to Bethlehem Cellar Medicamentum ze Stellenbosch z roku 2014. Wino czerwone, kupaż Cabernet Sauvignon, Pinotage i Merlot. Nieźle, nieźle. Do tego pisze że każda butelka jest numerowana. I tu się zaczynają schody. Ja dostałem w prezencie 2 butelki w pewnym odstępie czasowym i etykietki są takie same. Obok rocznika jest numer 5774 na obu butelkach. Na szyjce są różne numery które są jednak sześciocyfrowe. To trochę za dużo jak na numerację jednego gatunku i jednego rocznika od małego producenta. I co z tym 5774, czy to jest 2014 rok w jakimś innym kalendarzu? No dobrze, butelka otwarta, pierwszy łyk.....odpowiada dokładnie nazwie tego wina - Medicamentum. Dopiero po kilku godzinach od otwarcia zaczyna to wino smakować jak przeciętne wino europejskie, czyli nieźle. Notabene, Stellenbosch to jedno z najstarszych miasteczek w RPA założone przez Holendrów, stare budynki, wszystkie pomalowane na biało z ok. 20000 głównie białych mieszkańców i winnice. Cena w Polsce 30-40 PLN. Czyli drożej niż porównywalne wina hiszpańskie lub włoskie co tylko potwierdza moją wyjściową tezę. Jednak jak kogoś stać to to wino można wypić. Na koniec przypominam jednak że według najnowszych zaleceń spożywanie alkoholu nawet w najmniejszych ilościach nie jest wskazane.


Home / Po polsku / Koszałki-opałki, trele-morele i inne duby smalone :)
BoldItalic [quote]
 
To post as Guest, enter a temporary username or login and post as a member.