The BEST Guide to POLAND
Unanswered  |  Archives 
 
 
User: Guest

Home / Po polsku  % width posts: 1,469

Dyrdymałki o Niczem


Ironside 50 | 10,814
18 Jan 2020 #241
Twoje błędy nie są konsekwentne -

Proste, konczylem szkole w czasach kiedy dyslekcja byla traktowana jako wymowka. Wiec sie musialem nauczyc pisac bez bledow. Pozatym sa rozne stopnie dyslekcji. Moja nie jest az tak ciezka. Ale jest. Kiedy nie poprawiam swojej pisowni, albo pisze szybko to tak wlasnie wyglada. Mam nadzieje juz do tematu nie wracac. Wszystko jasne? (napisalem z wysilkiem) teraz na luzie>

Przecież, według Ciebie, są dowody?

Sama przedstaw dowody, ze wszstko jest OK I zgodnie z prawem w finasach Orkiestry. To sa absurdalne oczekiwanie. Pozatym nic nie mowie o dowodch czy ich braku ani nie mowielm. Tylko o tym ze nie jest organizacja tkz. charytatywna przezysta finasowo a pownnia byc.
kaprys 3 | 2,502
18 Jan 2020 #242
@Spike31
Ile miesiecznie wynosilaby składka zdrowotna w całkowicie sprywatyzowanej służbie zdrowia, żeby opłacało się to ubezpieczycielowi?

@Ironside
Czy my juz żyjemy w jakimś matriksie? Ktoś ma udowadniać swoją niewinność mimo, że nikt nie przedstawil dowodów winy?
A dysleksja nie jest żadną wymowka. Wiele rzeczy można wypracować.
Ironside 50 | 10,814
18 Jan 2020 #243
przedstawil dowodów winy?

Jakiej winy? Nie przedstawil ksiag a pownnien. Wszystko.

nie jest żadną wymowka

Wiem, Szkola w moich czasach nie wiedziala. Albo miala do w d..,
Spike31 2 | 2,101
18 Jan 2020 #244
Ile miesiecznie wynosilaby składka zdrowotna w całkowicie sprywatyzowanej służbie zdrowia, żeby opłacało się to ubezpieczycielowi?

To uregulowalby rynek. Biorac jednak pod uwage ze przedsiebiorstwa panstwowe sa zawsze mniej konkurencyjne od prywatnych nastawionych na konkurencje i optymalizacje kosztow to wynosiloby to mniej niz polaczona wartosc skladki ubezpieczenia zdrowotnego + dodatkowego zasilania panstwowej sluzby zdrowia z podatkow, czyli naszych kieszeni. Chyba nie musze przypominac ze rzad nie ma zadnych wlasnych pieniedzy tylko te wypracowane przez podatnikow.

Do tego trzeba jeszcze doliczyc nierzadko stracony dzien pracy spedzony w kolejkach.

I nie wliczam w to juz nawet takich patologii panstwowej sluzby zdrowia jak "koperty".

Summa summarum tego systemu nie da sie bronic z pozycji rachunku ekonomicznego. Jedyne co go utrzymuje to strach, inercja i silne lobby pracownikow budzetowki. A traci na tym cala reszta czyli pacjenci.
kaprys 3 | 2,502
18 Jan 2020 #245
@Spike31
Ale przemysl to. Ile musiałaby wynosić miesięczna składka w takim zupełnie sprywatyzowanym systemie? Tak, żeby opłacić ewentualne leczenie i żeby ubezpieczyciel nie poszedł z torbami.
Lenka 3 | 2,353
18 Jan 2020 #246
To jest jedno Kaprys ale ponadto dobrze wiemy, że najbardziej ucierpieliby ludzie przewlekle chorzy, starsi...Ci, którzy potrzebują największej ochrony a mają ograniczone możliwości zarobkowe.
kaprys 3 | 2,502
18 Jan 2020 #247
Ja naprawdę nie wiem jak to działa w stanach, jeśli tam faktycznie jest sprywatyzowana służba zdrowia, ale ja tego nie widzę tutaj.

Kiedyś ubezpieczalam się w nfz - dobrowolne ubezpieczenie, wtedy jakieś 400-450 zł miesięcznie. Około 5 tysięcy rocznie.
Jeśli ktoś zarabia najniższą krajowa, to jakaś jedna piąta zarobków.
Jak ktoś nie choruje specjalnie, to ok, ale co jeśli zdarzy się wypadek czy przewlekla choroba, leczenie czy zabiegi kardiologiczne, onkologiczne itp. Tutaj mówimy o wartości opieki medycznej przekraczającej kilka lub kilkanaście razy te roczne 5 tysięcy. Gdzie dochód?

Nie wszyscy zachowują, ale ubezpieczyciela trzepnie po kieszeni.
kaprys 3 | 2,502
18 Jan 2020 #248
@Lenka
No jak ktoś ma 1000 czy 2000 emerytury, to w ogóle masakra :(
A z wiekiem pojawiają się choroby.
Lenka 3 | 2,353
18 Jan 2020 #249
No właśnie. Moja mama jest 6 lat po udarze. W tym momencie nie korzysta specjalnie że służby zdrowia (poza lekarzem rodzinnym po recepty) ale prywatne ubezpieczenie byłoby monstrualne, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że w którymś momencie będzie potrzebowała kosztownego leczenia.

Mamy też ludzi, którzy cierpią na choroby przewlekłe, czasami od urodzenia...Ciekawe ile wynosilaby składka za dziecko z porażeniem mózgowym?
kaprys 3 | 2,502
19 Jan 2020 #250
Cieszę się, że Twojej mamie się udało. Oby tak dalej. :)
Lenka 3 | 2,353
20 Jan 2020 #251
No wiesz, moja siostra szybko w sumie zauważyła , że coś nie gra więc udało się szybko zacząć walkę z czasem. Na szczęście skupiło się to na motoryce a władze umysłowe pozostały.

Zresztą tu nie chodzi o jednostkę a o cale grupy pacjentów (na szczęście jeszcze nie klientów), które byłyby dla ubezpieczycieli niewygodne i obarczone wysokim ryzykiem. Wedle praw wolnego rynku firma musiałaby ochronić swój zysk albo ustalając niebotyczną stawkę dla takich ludzi albo odmawiając świadczenia usługi. Tak czy siak dupa zawsze z tyłu jak się to mówi.
Przelotnyptak1 - | 322
20 Jan 2020 #252
najbardziej bezbronnych na żer biznesmenom.

Licząc na zyski," żerując"na najbardziej bezbronnych jedyne co czeka to nic innego tylko śmierć głodowa Mówiąc inaczej, bankructwo. Jak wszędzie I zawsze płacą zdrowi Mówiąc inaczej Bankructwo
kaprys 3 | 2,502
21 Jan 2020 #253
@Przelotnyptak1
A jak to funkcjonuje w Stanach?
Przelotnyptak1 - | 322
21 Jan 2020 #254
Było o wiele lepiej przed interwncja Obamy, ale ogólnie dobrze. Najdłuższe oczekiwanie na specjalistę nie trwa dłużej niż miesiąc, zazwyczaj tydzień.

Mój własny krewny "najboleśniejszy" hipochondryk znany ludzkosci, z chorobami jeszcze nie odkrytymi, dostaje całą, znakomitą pomoc, której "potrzebuje", kosztującą ubespieczenie miliony dolarów . Przepraszam,tym razem po Polsku
kaprys 3 | 2,502
21 Jan 2020 #255
@Przelotnyptak1
A czy u Was to ubezpieczenie jest zupełnie prywatne? I ile średnio wychodzą stawki miesięczne, jeśli można spytać.
Przelotnyptak1 - | 322
21 Jan 2020 #256
A czy u Was to ubezpieczenie jest zupełnie prywatne?

Mój krewniak szedł przez życie najniższa linia oporu.Dziś. już emeryt, Social Security pokrywa koszta ubezpieczenia, około piętnastu procent emerytalnego czeku.

Koszta leczenia prawdziwych I wyimaginowanych chorób są dziesięciokrotnie, w wielu przypadkach stukrotnie wyższe niż ubezpieczeniowe stawki
kaprys 3 | 2,502
21 Jan 2020 #257
@Przelotnyptak1
Czyli sektor ubezpieczen nie jest do końca sprywatyzowany?

Dziś Dzień Babci a jutro Dzień Dziadka :)
Przelotnyptak1 - | 322
21 Jan 2020 #258
Czyli sektor ubezpieczen nie jest do końca sprywatyzowany?

Większość ubezpieczona przez zakłady pracy. Mój niezbyt zaradny, wygodny krewny z marnym, miesięcznym czekiem Social Security nie ma wielkiego wyboru.
Poza tym procentowo wydatek byłby mniejszy poniżej dziesięciu procent przy przecietnym czeku Opiekę ma całkiem dobra.
Była pracownica zatrudniana przez moja żonę Po śmierci męża wróciła do Polski. Ubezpieczenie, mądrze zatrzymała, Po czasie, rekonstrukcja kolana była konieczna.

Wróciła do Stanów, operacja właściwie zabieg po dwudniowym pobycie w szpitalu, wróciła do domu, po miesiącu mogła już tańczyć.

Niestety podczas paskudnej pogody upadła na zebrze łamiąc właśnie zrekonstruowane kolano. Po przejściu przez piekło zreperowano na tyle, że o lasce chodzi.

Krytykę zostawiam dla upartych. Zdjęcia z prześwietleń sprawdził oryginalny chirurg I nie mógł zrozumieć jakiego powodu zabieg w Polsce aż tak nieudany.
NoToForeigners 10 | 1,049
23 Jan 2020 #259
I nie kopiuj po Ironside tego 'koleżanka/kolega ' w trzeciej osobie, bo to czysty PRL. Bardzo postkomunistycznie to brzmi. Zostań przy swoich 'lewakach'.

No ale większość z Totalnej Łopozycji to właśnie komuchy. Ba! Bruksela to komuchy. Altiero Spinelli, którego imieniem nazwano najważniejszy gmach w Parlamencie Europejskim to KOMUNISTA.
kaprys 3 | 2,502
23 Jan 2020 #260
@NoToForeigners
A żeby tylko z łopozycji? !?!
Gdzie się nie obejrzysz, to komuchy. Jak żyć?
terri 1 | 1,665
24 Jan 2020 #261
Tak samo jak ludzie musieli zyc kiedy 'komuna' istniala.
Spike31 2 | 2,101
24 Jan 2020 #262
Nie zyc tylko wegetowac
Rich Mazur 4 | 3,185
24 Jan 2020 #263
Jaki procent ludzi ma 4000 zl tak na wypadek w wolnej, nie komunistycznej Polsce? W Stanach, 40% ma mniej niz 1000 dolarow.
Spike31 2 | 2,101
24 Jan 2020 #264
Tego nie wiem, ale 4000 pln to nie jest pieniadz. Zaoszczedzone nalezy miec przynajmniej rownowartosc swoich pelnych 6-miesiecznych wydatkow.
Torq
24 Jan 2020 #265
Nie zyc tylko wegetowac

Z punktu widzenia zamożności materialnej, zdecydowanie tak; natomiast kultura (literatura, film, teatr) za komuny stała na nieporównywalnie wyższym poziomie, nie wspominając już o poziomie edukacji (większość dzisiejszych magistrów nie zdałaby matury 30-35 lat temu).

Jaki procent ludzi ma 4000 zl tak na wypadek w wolnej, nie komunistycznej Polsce? W Stanach, 40% ma mniej niz 1000 dolarow.

50% Polaków zarabia więcej niż 4100zł (tyle wynosiła mediana wynagrodzeń w listopadzie zeszłego roku), za co po dzisiejszym kursie można kupić jakieś 1060 dolarów.

EDIT: Przepraszam, podana przeze mnie kwota, to kwota brutto - na rękę daje to około 3000zł (780 dolarów).

Jeżeli chodziło Panu o oszczędności, to średnio Polak ma odłożone jakieś 13000zł (3365 dolarów). Jest to dosyć niska kwota, ale statystyki pokazują, że regularnie rośnie.

money.pl/pieniadze/oszczednosci-polakow-rosna-najnowsze-badanie-nie-pozostawia-zludzen-6440709583112321a.html
Rich Mazur 4 | 3,185
24 Jan 2020 #266
Jeżeli chodziło Panu o oszczędności, to średnio Polak ma odłożone jakieś 13000zł

Moja odpowiedz in RANDOM
NoToForeigners 10 | 1,049
24 Jan 2020 #267
A żeby tylko z łopozycji? !?!
Gdzie się nie obejrzysz, to komuchy. Jak żyć?

Bzdura. To ludzie tacy jak ty nie widzą głębi. Takie marionetki sterowane przez UE.
kaprys 3 | 2,502
24 Jan 2020 #268
@NoToForeigners
Skoro wszystko wiesz, to nie ma sensu z Tobą dyskutować.
Bo skoro nie wrzucam tu obraźliwych postów odnośnie Unii, to zapewne mam mózg wyprany :)
Lubię Twoją logikę :)

Natomiast wytłumacz mi proszę jedną rzecz. Jakiś czas temu napisałeś coś, co mogło sugerować, że aktualnie sobie właśnie zamieszkujesz w UK. Twoj wybór, Twoja sprawa - też kiedyś tam mieszkałam. Natomiast to, że możesz sobie tam, ot tak, mieszkać i legalnie podjąć zatrudnienie bez większych kłopotów, to jednak kwestia członkostwa w Unii Europejskiej.

Ale w sumie mogłam to źle odczytać. Bo, jak twierdzisz , mam wyprany mózg .

No to mieszkasz sobie w ojczyźnie swej Rzeczpospolitej czy być może na obczyznie niczym Mickiewicz czy inny Conrad?
Spike31 2 | 2,101
24 Jan 2020 #269
Kaprys, moj ojciec pracowal w pelni legalnie i bez wiekszych klopotow jako informatyk w Hamburgu w latach 1990-92. W Polsce nikt wtedy nawet nie myslal o EWG (to bylo jeszcze nawet przed traktatem z Maastricht z 1993 powolujacym UE).

Teraz po Brexicie Wielka Brytania rowniez chce zatrzymac i ani mysla czynic trudnosci wykwalifikowanym polskim pracownikom.
kaprys 3 | 2,502
25 Jan 2020 #270
@Spike31
Bo był na kontrakcie czy miał pochodzenie?
A może po prostu wszedł sobie do hamburskiej firmy i go zatrudnili jako obcokrajowca z minimum formalności.

A dlaczego ci wykwalifikowani pracownicy nie wracają do ojczyzny?
Dlaczego nie wspomagają polskiego budżetu płacąc podatki tutaj?

Dla mnie cały pomysł umożliwienia mobilności zatrudnienia i nauki jest świetny. O turystyce nie wspomne. Sama z niego skorzystałam i korzystam na co dzień. Natomiast to, że mi się to podoba, to zapewne kwestia mojego wypranego przez UE mózgu.

Ale ciekawi mnie bardzo postawa narzekania na wszelkie korzyści wynikające z członkostwa, a jednoczesnie korzystanie z tych korzyści. To jest dwulicowosc, wynikająca zapewne z pobudek ekonomicznych.

Trochę też psychologicznych pewnie, bo jak tu rzucić wszystko i zacząć od nowa w innym, chociaż ojczystym, kraju.

Home / Po polsku / Dyrdymałki o Niczem
BoldItalic [quote]
 
To post as Guest, enter a temporary username or login and post as a member.