The BEST Guide to POLAND
Unanswered  |  Archives 
 
 
User: Guest

Home / Po polsku  % width posts: 720

Dyrdymałki o Niczem


Spike31 3 | 1,504
27 Apr 2020 #631
Jednak wykonane za schylkowego PRL-u i widac oszczednosci w materiale. Czego by nie powiedziec o Palacu Stalina w Warszawie to ten socrealistyczny maszkaron zostal wykonany solidnie a w srodku nawet wykonczony marmurem
kaprys 3 | 2,301
27 Apr 2020 #632
@Spike31
Jeśli chodzi o Pałac Kultury i Nauki, to ani mnie ziebi ani parzy estetycznie -przynajmniej z daleka, bo socrealistyczne rzeźby na fasadzie budynku wywołują jednak uśmiech na twarzy.

Ot szary, wysoki gmach.
Inspiracją dla budynku i jego moskiewskich sióstr były amerykańskie wieżowce i z takimi mi się kojarzył zanim o tym zamyśle gdzieś wyczytałam.
Spike31 3 | 1,504
27 Apr 2020 #633
Mnie estetycznie odstrecza to toporne polaczenie amerykanskiego art deco z socrealizmem a to zwienczenie z iglica na szczycie to juz czyste sowiety :-) Niestety, nie bylo tyle sil w narodzie by usunac ten symbol zniewolenia tak jak sobor Wasyla w dwudziestoleciu miedzywojennym.

To jednak przyznaje ze materialy uzyte przy wykonczeniu byly dobrej jakosci.
Przelotnyptak1 1 | 292
28 Apr 2020 #634
bardzo jesteś na bieżąco z polskiego kinem, ale polecam film 'Kamerdyner'.

Niestety nie,Oglądam w kółko Macieju klasyki.Siostrzeniec żony ,ciałem w Stanach, duszą w Polsce,Zapytam czy film dostepny w Stanach jezeli tak to tylko w Chicago.

Zapytam,obejrzę, odpowiem.Ciekawi mnie Twoja opinia o książce Na Tropach Smętka. Moja, stronnicza, formowana przychylną opiniạ,przeczytanych wielokrotnie, wszystkich jego książek z pewnością inna od Twojej. Patrzac z perspektywy naocznego świadka,jak widzisz konanie Słowiańszczyzny na Teutonskim krzyżu?
Lenka 3 | 1,835
28 Apr 2020 #635
Zniszczyć wszystko co obce, po to by zbudować "naszość". Naszość jest lepsza, bo po prostu jest nasza.

No fakt, ze wyjatkowo idiotyczne myslenie. Wlaśnie taki głupi antagonizm musi odrzucać inteligentnych ludzi od nacjonalizmu.

Samozwaniec nie była tylko siostrą Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej, ale i sama pisała

No była fenomenalna:) Jej 'Marią i Magdalena' w naszym domu byla zaczytana na śmierć. Zdołalam znaleźć nowe- stare egzemplarze na targach książki W Katowicach przy dworcu (gdybym mieszkała w Katowicach tam bym chyba spędzała każdą wolną chwilę. Niesamowita spostrzegawczość, świetny humor i możliwość otarcia się o starą , polską boheme artystyczna.
kaprys 3 | 2,301
28 Apr 2020 #636
@Lenka
Czytasz i poznajesz jej świat -przedwojennej śmietanki towarzyskiej, a wszystko opisane ciekawie i z jajem.
I jakie nazwiska pojawiają się w tych opowieściach.
Plus satyra. Mam 'Na ustach grzechu'.

@Przelotnyptak1
To musi poczekać do lepszych czasów. :)
Ziemowit 13 | 3,915
28 Apr 2020 #637
Ciekawi mnie Twoja opinia o książce Na Tropach Smętka

To był rewelacyjny, bardzo nowoczesny w charakterze reportaż Wańkowicza z Prus Wschodnich. Są tam niezwykłe smaczki jak ten, gdy Mazurzy rozmawiają w gospodzie między sobą po mazursku, czyli po polsku, a jak wchodzi ktoś im nieznany, w domyśle tutejszy pruski Niemiec, to od razu przechodzą na niemiecki. Wańkowicz postanowił Mazurów przechytrzyć i zaczął rozmawiać ze swoją nieletnią córką po francusku i podstęp, o ile pamiętam, się udał (czytałem dosyć dawno). Mazurzy, nie obawiając się Francuza, zaczęli znowu rozmawiać pomiędzy sobą po polsku. Wańkowicz posłyszał też kiedyś, jak jeden Mazur, zdeklarowany zwolennik reżymu Hitlera, przemawiał do konia po polsku, a nie po niemiecku. (Tu przypomina się cesarz Karol V, który słynął z tego, że mówił "po hiszpańsku z Bogiem, po francusku z kobietami, po flamandzku z wyboru i po niemiecku do konia".)

To nie zmienia faktu, że Mazurzy kulturowo czuli się Niemcami, a nie Polakami. W plebiscycie 1920 r. masowo zagłosowali za Niemcami (w przeciwieństwie do Ślązaków, których około 40% głosowało za Polską). Z okręgu działdowskiego, przyłączonego ze względu na przebieg linii kolejowej do Polski decyzją administracyjną, a nie na skutek plebiscytu, mieszkańcy zaczęli dosyć licznie wyjeżdżać do Niemiec już po kilku latach przynależności do państwowości polskiej; nie mogli się zintegrować w zupełnie obcej im rzeczywistości politycznej. To prawda, ze wielu Mazurów walczyło zaciekle o polską rację stanu i jak bolesna była to walka, Wańkowicz opisał w swojej książce. Prawdą też wszakże jest i to, że wielu bezpośrednich potomków tych działaczy plebiscytowych, a także i samych działaczy, wyjechało po II wojnie światowej do Niemiec, nie mogąc wytrzymać złego ich traktowania tak przez władze, jak i przez nową napływową ludność polską, w większości kresową. Ot, jeszcze inny wymiar nieznośnej "lekkości" polskiej rodzimej naszości. Są to fakty mało znane, skrzętnie kiedyś ukrywane przez komunistyczną propagandę, które nagle przemówiły odważnie tuż po upadku tzw. komuny w 1989 r., ale teraz o nich raczej znowu cicho.

jak widzisz konanie Słowiańszczyzny na Teutonskim krzyżu?

Zwracam Ci uwagę, że to niegdyś były od wieki wieków tereny rdzennie niesłowiańskie, tylko staropruskie. Najpierw więc skonali Prusowie, wytępieni krzyżackim mieczem sprowadzonym do Ziemi Chełmińskiej przez mazowieckiego Piasta Konrada III (prawnuka, bodajże, Bolesława Krzywoustego). Znaczna część Prusów zasymilowała się bądź to do Niemców, bądź to do Polaków, którzy napłynęli na te wyludnione ziemie z pobliskiego Mazowsza (stąd nazwa Mazur, która kiedyś oznaczała mieszkańca Mazowsza). Z uwagi na to, że Mazurzy mieszkali w zwartej masie pośród puszcz i jezior, nie łatwo poddawali się językowej germanizacji. Ale kulturowo odróżniali się coraz bardziej i bardziej od swoich mazowieckich pobratymców i w XX wieku większość z nich na pewno nie uważała się w sensie politycznym (nie tylko administracyjnym) za Polaków, o czym świadczą wyniki plebiscytu w 1920 r. Jednak na pewno większość z nich skłonna była zachować swoją odrębność etniczną, w co tak brutalnie ingerował reżym hitlerowski.
Lenka 3 | 1,835
28 Apr 2020 #638
@Kaprys
No ja uwielbiam. I jak dziwnie się czyta o tych słynnych ludziach, o których uczyliśmy się w szkole jako o żywych ludziach, kolegach, kochankach...

Też mieliśmy 'Na ustach grzechu' ale wolałam 'Marie i Magdalenę '. Długo nie moglam zrozumieć jak to sie stało, że to Pawlikowska- Jasnorzewska była sławniejsza ale potem natknęłam się na jej czterowiersze...

Fotografia
Gdy się mia­ło szczę­ście, któ­re się nie tra­fia:
czy­jeś cia­ło i zie­mię całą,
a zo­sta­nie tyl­ko fo­to­gra­fia,
to - to jest bar­dzo mało...

Miłość
Nie wi­dzia­łam cię już od mie­sią­ca.
I nic. Je­stem może bled­sza,
tro­chę śpią­ca, tro­chę bar­dziej mil­czą­ca,
lecz moż­na żyć bez po­wie­trza!

Tak proste, tak piękne, tak prawdziwe!
Zwłaszcza ten drugi wiersz powinien zapaść w pamięć i serce każdej nastolatki.
Ziemowit 13 | 3,915
28 Apr 2020 #639
A willa to raczej do Samozwancow nie należała. Może do Kossakow?

Racja, należała do Kossaków. Przecież one obie to były siostry Kossakówny. A słyszałyście o innej - chudej jak szczapa i rozpoczynającej właśnie studia w Krakowie - Kossakównie, na widok której pewien profesor wykrzyknął: "skóra, kości i nazwisko!"?

Nie wi­dzia­łam cię już od mie­sią­ca ...

Widzę, że temat Kossakówien, który wprowadziłem niejako mimochodem i na marginesie, niemal od razu zaskoczył. Byłem pewien, że ten cytat powyżej prędzej czy później musi się pojawić. To fakt - to co po nas naprawdę zostaje to kultura, a nie spory polityczne. Któż dziś pamięta nazwisko jakiegoś strasznie ważnego ministra sprzed wojny. Nikt, a o Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej prawie każdy słyszał, a ten co czytał jakiś jej czterowiersz na zawsze ją zapamiętał!

To teraz dwa cytaty z Magdaleny Samozwaniec:
- przyjaciel męża jest zawsze wrogiem żony - o ile nie jest jej kochankiem
- pierwszym objawem starzenia się jest miłość do życia
kaprys 3 | 2,301
28 Apr 2020 #640
@Lenka
'Maria i Magdalena' to po pierwsze lepsza książka, ale miałam ja z biblioteki. Mam nadzieję, że nic mi się nie pomerdalo.
'Na ustach grzechu ' to satyra stylu 'Tredowatej' o ile dobrze pamiętam - zresztą Samozwaniec nawiązywała do smiesznej popularności takich lektur w owym czasie właśnie w biograficznej Marii i Magdalenie.

Mam to samo odczucie jak Ty - nazwiska z podręcznika do polskiego z liceum, ale tu mają ludzki wymiar.
W ogóle wysyp talentów w rodzinie był niesamowity.
Ziemowit 13 | 3,915
28 Apr 2020 #641
tu mają ludzki wymiar

Szkoły nie interesuje ludzki wymiar twórców, tylko raczej propagandowe treści, które daje się z ich utworów wycisnąc i wpoić uczniom celem dalszego umacniania sił Narodu. Pamiętam, jak ze zdziwieniem przeczytałem, że wycięto po 1989 r. z listy lektur "Rozprawę między panem, wójtem i plebanem" Mikołaja Reja. Dla komunistów była ona bardzo nośna ideologicznie, ale dla nowych czasów, które wtedy przyszły już nie. Kościół i księża nie byli w 'Rozprawie" przedstawieni przychylnie.
Lenka 3 | 1,835
28 Apr 2020 #642
Kossakównie, na widok której pewien profesor wykrzyknął: "skóra, kości i nazwisko!"?

Nie mam pojecia- musisz mnie oświecić :)

to co po nas naprawdę zostaje to kultura, a nie spory polityczne.

I tak i nie. Od polityki zależy jak żyją ludzie, łącznie z artystami, a to przekłada się na ich twórczość. Zresztą wystarczy zacząć od początku i zdać sobie sprawę, że polityka kształtuje edukację a stąd tylko krok do stworzenia lub zniszczenia duszy artystycznej.

To teraz dwa cytaty z Magdaleny Samozwaniec:

To się rzadko zdarza, ale jeśli chodzi o pierwszy cytat to się nie zgadzam kompletnie. Brak takiego przyjaciela jest dużo gorsze :)

@Kaprys
Zrozumiałe. U mnie pewne książki w domu były bo mama w czasach szału na kryształy wolała książki :) Stąd np czytałam 'Anie z Zielonego Wzgorza' w najlepszym tłumaczeniu A nie tym modnym teraz :)
Spike31 3 | 1,504
28 Apr 2020 #643
treści, które daje się z ich utworów wycisnąc i wpoić uczniom celem dalszego umacniania sił Narodu

W taki wypadku czytalibysmy Romana Dmowskiego, jednego z ojcow niepodleglosci, ktory jednak byl niewygodny i kiedys (i za Sanacji, i za Komuny, i za IIIRP i za Neo-sanacji) i teraz dla wszystkich do tej pory opcji rzadzacych i zaden nawet wybiorczy urywek jego tworczosci nigdy nie byl w spisie lektur ;-)

Za PRL Milosz byl na cenzurowanym, poniewaz po wyjezdzie z kraju krytykowal Partie, z ktora wczesniej wspolpracowal. Zaczal byc bardziej obecny kiedy dostal Nobla i nie mozna go bylo dluzej przemilczec. Milosz to poeta ktory najlepszy byl w prozie, polecam jego "Zniewolony Umysl" ktory jest jego opus magnum.

A Herbert byl w ogole nieobecny w oficjalnym obiegu, choc tak samo utalentowany jak Milosz, poniewaz sie nigdy nie dal sie zlamac.

Idz wyprostowany wsrod tych co na kolanach...
Przelotnyptak1 1 | 292
29 Apr 2020 #644
Post pisany z myślą o dyrdymałach,,przez pomyłkę znalazł się w Random, gdzie pasowal jak garbaty do ściany I daj mu Boże zdrowie. wspieram każdą próbę komunikacji w naszym Polskim języku.Aby takich więcej. O wiele ciekawsze niż rozdzielanie włosa na czworo, w niekończących się , krytycznych opiniach,mających na celu nic innego niż podtrzymanie własnego poczucia niższości.Bitwę pod Grunwaldem oglądam z podziwem, Madonna z Dzieckiem cieszy moje oczy, Rubens wspaniały, pomimo obfitych pośladków.i tysiące innych arcydzieł. Kupa extremetów , produkcji "artysty", nie znajdzie mojej aprobaty, nawet wystawiona na pokaz w National Museum of Modern Arts.I am not that modern ani też pozbawiony rozumu. Krucyfix zanurzony w moczu "artysty" or Madonna, opryskana słoniowymi odchodami, nia wzbudza podziwu Obraz , pierwsza nagroda, dzieło słonia któremu dano dostęp do pędzla I wiaderek z farbą.

Najnowsza fala zachwytu, genialnych koneserów sztuki. Pierwsza nagroda w sumie $250 000 za dzieło sztuki, banan przybity rdzawym gwoździem do starej sztachety.
Artysta , po pokazie I nabiciu kabzy, wyraznie drwil z ogłupiałych "rzeczoznawcow",Wyciągnąwszy gwozdz, zjadł ze smakiem banana,pokazując tłuszczy , średni palec, oczywiście wirtualnie. Nie bądź zaskoczona faktem, że przekładam używanie Google ponad sztuczne zachwyty , lobotomized , koneserów
Lenka 3 | 1,835
29 Apr 2020 #645
@PrzelotnyPtak
To nie był przypadek- ten post powinien być w Random. I nie wiem czemu powinniśmy się zachwycać używaniem Google... To jakieś osiągnięcie czy coś? Wklepac treść, kliknąć w przycisk. ..Voila!

A cała ta otoczka Twojego postu- jak zwykle dużo słów, sensu mało.
Ziemowit 13 | 3,915
29 Apr 2020 #646
Nie mam pojecia- musisz mnie oświecić :)

Simona Kossak (1943 - 2007), biolog i profesor nauk leśnych, córka Jerzego Kossaka, siostra Glorii Kossak, wnuczka Wojciecha Kossaka i prawnuczka Juliusza Kossaka, bratanica Magadaleny Samozwaniec i Marii P.-J.

Od polityki zależy jak żyją ludzie, łącznie z artystami, a to przekłada się na ich twórczość

Niezależnie od tego, jak polityka ukształtowała rzeczywistość, wielcy artyści zawsze są obecni na scenie. Można przypomnieć wielu z czasów stalinowskich w ZSRR albo niektórych malarzy niderlandzkich i innych żyjących w skrajnym ubóstwie, a docenionych dopiero po śmierci. Dusza artystyczna jest niezniszczalna i w tym sensie niezależna od polityków.
Spike31 3 | 1,504
29 Apr 2020 #647
Jednak z osiagniec wielu wybitnych artystow mozemy sie cieszyc tylko dzieki temu ze znalezli moznych patronow.

Michal Aniol, bez watpienia geniusz, nie osiagnalby tak wiele bez wsparcia Papieza. Nie cieszylibysmy sie takze malarstwem Canaletta gdyby krol August Poniatowski nie objal nad nim mecenatu i nie sprowadzil do Warszawy. Obrazy Canaletta posluzyly rowniez pozniej do odbudowy Warszawy po wandalizmie w 2WS przez barbarzyncow z Zachodu.

Nie wspominajac o innych, bardziej kapitalochlonnych dziedzinach jak np: architektura. Miasto Zamosc nie powstaloby z samego zamyslu artystycznego to tego potrzebne byly zasoby magnata Zamoyskiego.


  • Canaletto - Palac krolewski w Warszawie
Lenka 3 | 1,835
29 Apr 2020 #648
@Ziemowit
Dzięki. Muszę się douczyc. Jak Ty o niej uslyszales?

Jednak z osiagniec wielu wybitnych artystow mozemy sie cieszyc tylko dzieki temu ze znalezli moznych patronow.

Albo z tworzonej przez nich atmosfery (często strasznej) w społeczeństwie.

I am an unlikely candidate to use Google, to prove my point of view,

A czy gdzieś powiedziałam, ze używasz translatora Google? Pisałam o Johnnym i o Twoich peanach pianych na czesc jego postów.
Ty oczywiście możesz się zachwycać ta niezwykłą umiejętnością kolegi ale ja tego nie kupuję.
Ironside 49 | 10,174
30 Apr 2020 #649
wyjatkowo idiotyczne myslenie.

Ziemka? Bo to on sprowadza wszystko do absurdu bo to latwo zbyc. I myslec nie trzeba ,a to leniwe jest.

inteligentnych ludzi od nacjonalizmu.

Jak to drzewiej mawiali - inteligentnych inaczej>
Przelotnyptak1 1 | 292
30 Apr 2020 #650
Ty oczywiście możesz się zachwycać ta niezwykłą umiejętnością kolegi ale ja tego nie kupuję.@ Lenka

Ani to zachwyt ani też specjalny talent ,poza tym kupować nie musisz,gdyż w tej chwili ,nic nie sprzedaje.Sugestie, wymagania, szantaż , pogróżki, czy dąsy ,na moja decyzje o przyjaźni ,nie mają wpływu. Na podstawie faktów , krytycznej obserwacji, Johnny , choć język ma ostry I opinie gotowa w ułamku sekundy, to jest człowiek przyzwoity.

Prowokując , licz na ripostę równa prowokacji. Wracając do nęcącej cię zadry, nie o zachwyt tu chodzi , raczej o tolerancje ludzkich niedociągnięć.

Przecież Johnny , używając tłumacza, nie wymaga adoracji, jak szanowny Łyżko.
Lenka 3 | 1,835
30 Apr 2020 #651
Sugestie, wymagania, szantaż , pogróżki, czy dąsy ,na moja decyzje o przyjaźni ,nie mają wpływu.

Ależ ja wcale nie mam ochoty wpływać na Waszą przyjaźń. Skąd taki pomysł? Lata mi i powiewa czy się lubicie czy nie. Ogólnie mam wrażenie,że jesteś lepszym człowiekiem ale jesteś też dużym chłopcem i możesz podejmować własne decyzje. Ja mam na temat Johnny'ego zupełnie odmienne zdanie .

A co do używanie Google i akceptacji dla ludzkich niedociągnięć -spoko jeśli ktoś uczy sie jezyka. Nic poza czystą słodyczą z mojej strony nie uświadczysz. Ale nie w tym przypadku
Spike31 3 | 1,504
30 Apr 2020 #652
Nic poza czystą słodyczą z mojej strony nie uświadczysz

Lenka, nie zaluj nam slodyczy :-D
Lenka 3 | 1,835
30 Apr 2020 #653
Hej, jak będziecie grzeczni to może Wam upiekę jakieś ciasteczka czy babkę...

A tak serio to brakuje mi w domu łasuchów. Chętnie bym piekła hurtowo, ale to by się bardzo źle skończyło dla mojego zdrowia, że o figurze nie wspomnę. Moi domownicy wolą czekoladę, batony itd
Ziemowit 13 | 3,915
30 Apr 2020 #654
wyjatkowo idiotyczne myslenie

Ziemka? Bo to on sprowadza wszystko do absurdu bo to latwo zbyc. I myslec nie trzeba ,a to leniwe jest.

No przecież Lenka wyraźnie odnosiła się do myślenia Spike'a (a cóż za zgrabne, prawdziwie polskie, nazwanie?). Jeśli twierdzisz, że Spike sprowadza wszystko do absurdu, to ja zgadzam się z tym całkowicie. Wy, nacjonaliści, to jesteście jacyś dziwni ludzie ...

Chętnie bym piekła hurtowo, ale to by się bardzo źle skończyło dla mojego zdrowia

Dla zdrowia i dla figury. Czyż nie mówiłem już, że jak przestałem jeść słodycze i zrzuciłem niedawno 7 kilogramów, to kobiety znowu zaczęły zwracać na mnie uwagę na ulicy?
Przelotnyptak1 1 | 292
30 Apr 2020 #655
wpływać na Waszą przyjaźń. Skąd taki pomysł?

Potknelam sie ,niczym na podstawionej nodze, na Twoim postingu, pozbawionym aprobaty , to było źródłem mojego pomysłu.

ale jesteś też dużym chłopcem i możesz podejmować własne decyzje.

Po szczepionce I licznych anty ciałach, uodporniony na wpływ,obcych moim przekonaniom,konceptów,więc decyzje moje i tylko moje.
Zbliżają nas do siebie, konserwatywne spojrzenie na świat polityki, choć nie zawsze.Fantastyczne, amerykańskie poczucie humoru, katalizator , bezsprzecznie

Ale nie w tym przypadku@ Lenka

Wiec prosze wytlumacz,jaki błąd Johnny popełnił używając Google?
NoToForeigners 10 | 1,062
30 Apr 2020 #656
@Przelotnyptak1
Proszę cię. Przestań kaleczyć nasz piękny język. Masakra... Jesteś jeszcze gorszy/gorsza niż Lyzko
Przelotnyptak1 1 | 292
30 Apr 2020 #657
Wy, nacjonaliści, to jesteście jacyś dziwni ludzie ...

Zbyt zajęty w tej chwili. Licz jednak na ripostę, w odpowiednim czasie.
kaprys 3 | 2,301
30 Apr 2020 #658
Michał Anioł w ogóle ciekawie malował - tak jakby nigdy nie wyszedł z niego rzeźbiarz.

A czy jakiś Kossak -Kossak się ostał, bo aż googlowalam z ciekawości i chyba nazwisko z tej akurat familii skończyło się na kobietach.

Istnieje jako tako w Polsce, ale to chyba nie linia prosta. Nie wiem zresztą.

A tutaj taki artykuł -wpadłam na tą historię dziś przez przypadek.
Chora psychicznie zakonnica przetrzymywana w celi w XIX wieku.
Historia tragiczna ze względu na samą ofiarę, ale myślę, a mam przynajmniej taką nadzieję, że siostry nie chciały zrobić jej krzywdy. Po prostu nie wiedziały jak z nią postąpić

plus.dziennikpolski24.pl/zakonnice-wiezily-ja-ponad-20-lat-sprawa-barbary-ubryk-powraca/ar/c15-14751872
Ziemowit 13 | 3,915
30 Apr 2020 #659
Dzięki. Muszę się douczyc. Jak Ty o niej uslyszales?

Ukazało się niedawno wznowienie jej fascynującej książki o Puszczy Białowieskiej ("Saga Puszczy Białowieskiej"). Ona mieszkała przez 30 lat w tej puszczy w starej leśniczówce, więc znała puszczę na wylot. Poza tym była naukowcem-leśnikiem, więc obserwowała ją w sposób szczególny. O tej książce było w swoim czasie dosyć głośno w prasie.

Dobrze, że nie tak dawno PiS nie wyciął całej Puszczy. Wypuścili nawet amerykańskie harvestery, aby wycinać 100-letnie drzewa hurtowo i bez opamiętania. Sprawcą był ten minister środowiska, któremu wypuszczano wprost pod lufę jakieś ptaki dopiero co odrośnięte, a on do nich strzelał. I takiego człowieka PiS mianował ministrem środowiska! Fakt, potem prezes Kaczyński odwołał tego diabła ze stanowiska; pewnie nie miał innego wyjścia. Chyba sobie przypominasz?

Chora psychicznie zakonnica przetrzymywana w celi w XIX wieku

Te metody wcale nie były odosobnione. Ciekawe było tło uwięzienia kobiety na strychu w powieści "Jane Eyre" ("zmęczyłem" swego czasu tę powieść w oryginale). Czytałem potem poważny artykuł pewnej brytyjskiej badaczki, która twierdziła że tak obchodzono się na angielskiej prowincji ze zbyt niezależnymi kobietami, które nie za bardzo chciały się podporządkować mężom; zamykano je na strychu jako obłąkane (choć w istocie takie nie były) i ukrywano je przed całym światem. To jest genialnie opisane w tej staroświeckiej powieści, chociaż autorka nie podaje takich motywów. Może nie wiedziała, a może nie chciała napisać tego wprost, bo to by się mogło nie ukazać się w wiktoriańskiej, pruderyjnej Anglii. W każdym razie, przeczytałem wtedy ów artykuł z najwyższym możliwym zdumieniem.
Lenka 3 | 1,835
30 Apr 2020 #660
na Twoim postingu, pozbawionym aprobaty

Nigdy nie ukrywalam, że nie lubię tego człowieka ale nigdy bym nie wpadła na to, że ten fakt ma jakiekolwiek odniesienie do Ciebie.

aki błąd Johnny popełnił używając Google?

Taki, że nie przejawia żadnego faktycznego zainteresowania językiem polskim i jego nauką.

@ Ziemowit

O Pani Profesor
Bardzo ciekawe. A jeszcze ciekawsze jak szerokie masz zainteresowania. Jestem pod wrażeniem. A o książce nie słyszałam.
Mój ojciec chciał być leśnikiem i byłby świetny ale babcia mu nie pozwoliła bo się bała o swojego wychuchanego, wojennego jedynaka, który musiałby wyjechać i zamieszkać w internacie.

A o Szyszce mi nie wspominaj, bo mnie coś zaleje...

@Kaprys i Ziemowit
Zamykanie osób chorych psychicznie było normą. Pewnie nie raz słyszeliście jak niepełnosprawne dzieci były przykuwane do budy, chowane w szopach itd...Ludzie to jednak jeden z pośledniejszych gatunków .

A ani zakonnicom ani księżom nie ufam. Zakonnicom chyba bardziej. Oczywiście większość jest ok ale ich tryb życia sprawia, że na moje oko mają więcej popieprzonych ludzi niż ogół społeczeństwa.

Co zaś do 'Jane Eyre' jest jeszcze jedną opcja takie kobiety były faktycznie uznawane za chore bo przecież 'normalne' kobiety takie nie były.

jak przestałem jeść słodycze i zrzuciłem niedawno 7 kilogramów,

Gratulacje! Ja dzięki tymczasowej zmianie w moim stylu życia mogę sobie pozwolić na trochę więcej i dalej iść w dół ale gdybym miała więcej samozaparcia to bym pewnie mogła się z Tobą licytować na kg :) A ze akurat mi wypadło wymieniać całą garderobę po kilku latach to lepsza figura byłaby przydatna :)

Home / Po polsku / Dyrdymałki o Niczem
BoldItalic [quote]
 
To post as Guest, enter a temporary username or login and post as a member.